Wyjątkowa ryba


Jego delikatne w smaku, białe mięso docenią nawet osoby, które niezbyt przepadają za rybami. Nie mniej istotnym atutem są imponujące właściwości odżywcze, dorsz stanowi bowiem skarbnicę cennych mikroelementów oraz bardzo potrzebnych organizmowi nienasyconych kwasów tłuszczowych. Dlatego zasługuje, by częściej gościć w naszej kuchni.

Dorsz coraz bardziej popularny


Polak zjada rocznie ok. 0,8 kg tej ryby, wciąż znacząco odbiegamy od średniej notowanej w krajach północnej i zachodniej Europy, zwłaszcza Norwegii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Portugalii. W Bałtyku żyją jego dwa podgatunki - atlantycki (zwany też zachodnim) i bałtycki (wschodni). Jeszcze na początku XXI wieku populacja tej ryby była poważnie zagrożona, na szczęście dzięki dostosowaniu skali połowów do wielkości zasobów i skutecznemu systemowi kontroli udało się odwrócić niepokojącą tendencję. Obecnie w Bałtyku pływa niemal trzy razy więcej dorszy niż w 2006 r., a my możemy delektować się ich smacznym i zdrowym mięsem.

Co w nim siedzi?


Dorsz jest nieprzypadkowo uznawany za jedną z najzdrowszych ryb. Już 100 g jego mięsa pokrywa niemal połowę naszego dziennego zapotrzebowania na biało oraz dostarcza 100 proc. cennego selenu, który stymuluje system odpornościowy i chroni komórki przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, przyspieszających proces starzenia organizmu i zwiększających ryzyko chorób serca czy nowotworów. W porównaniu do innych ryb, dorsz jest szczególnie bogaty w jod, mikroelement niezbędny do prawidłowej pracy tarczycy, szczególnie potrzebny kobietom w ciąży (płód około 12 tygodnia zaczyna wytwarzać własne hormony tarczycowe). Powinny one również docenić duże stężenie folianów - związków, które po przedostaniu się do jelita cienkiego ulegają przemianie w kwas foliowy, istotny dla prawidłowego rozwoju układu nerwowego dziecka.